Rozmawiamy z psychologiem sportowym, prowadzącym Legionistów w akcji 30 days to pro!

Obszerna rozmowa z Jakubem Załuskim, psychologiem sportowym, który prowadzi zespół Legion w akcji 30 days to pro. Wiele ciekawych stwierdzeń i wskazówek, które każdy gracz może wykorzystać. Polecam!...

30 days to pro

Pamiętacie akcję 30 days to pro? Rozmawialiśmy ostatnio z organizatorami tego przedsięwzięcia i zabezpieczaliśmy sobie możliwość porozmawiania z ekspertami, którzy wspierają Legionistów.

Jednym z podstawowych elementów treningu jest wsparcie psychologa, który ma zadbać o motywację, radzenie sobie ze stresem i rozwój.

Zapraszam na obszerną rozmowę z Jakubem Załuskim, który jest psychologiem sportowym pracującym od dwóch lat z zawodnikami sportów tradycyjnych. Tematyką esportu zajmuje się od pół roku.


Rekomendujemy!


Rozmowa z psychologiem sportowym – Jakubem Załuskim

Ganisz – Czy z twojego punktu widzenia, zawodnicy esportowi podlegają tym samym regułom, co zawodnicy tradycyjnych dyscyplin sportowych?

  • Jakub Załuski – Jak najbardziej. Jedni i drudzy rozwijają się przede wszystkim w czterech głównych grupach umiejętności. Zalicza się do nich przygotowanie techniczne, taktyczne, motoryczne i mentalne. Tutaj będzie się tak naprawdę różnił jedynie dobór odpowiednich ćwiczeń i metod treningowych – tak żeby pasowały one jak najlepiej do danej dyscypliny. Wymagania psychologiczne stojące przed np. graczami CS:GO, a zawodnikami piłki nożnej nie różnią się tak bardzo od siebie. Obie te grupy na co dzień muszą m.in. radzić sobie z presją i stresem, panować nad emocjami pojawiającymi się w trakcie treningów i rozgrywki, dbać o odpowiedni poziom motywacji oraz pewności siebie, koncentrować się w pełni na istotnych elementach, błyskawiczne podejmować decyzje podczas rywalizacji czy też efektywnie komunikować się w grupie, żeby pomóc drużynie osiągać założone wcześniej cele.

Wymagania psychologiczne stojące przed np. graczami CS:GO, a zawodnikami piłki nożnej nie różnią się tak bardzo od siebie. Obie te grupy na co dzień muszą m.in. radzić sobie z presją i stresem, panować nad emocjami pojawiającymi się w trakcie treningów i rozgrywki…


Opisz w kilku zdaniach jak wygląda taka sesja z zawodnikami. Czy pracujecie w grupie, czy indywidualnie?

  • To zależy. Podczas współpracy z zespołem psycholog pracuje zarówno w grupie, jak i indywidualnie. W trakcie wspólnych sesji możemy np. podejmować działania mające na celu budowę efektywnie pracującego zespołu, usprawniać komunikację, wspólne wypracowywać drużynowe cele, wprowadzać pozytywną atmosferę, kształtującą zaufanie czy też w grupie trenować niektóre umiejętności psychologiczne – jak np. koncentrację, czas reakcji czy też relaksację. Podczas indywidualnych sesji kładzie się za to większy nacisk na funkcjonowanie samego zawodnika. Pomaga mu się w znalezieniu rozwiązań, które podniosą efektywność jego występów i treningów, co może przełożyć się na osiąganie przez niego lepszych wyników. Zdarza się, że w trakcie sesji pracujemy również nad sprawami teoretycznie nie związanymi ze sportem, jak różne problemy osobiste, ale to właśnie one często negatywnie odbijają się na jakości gry zawodnika.

Czy to prawda, że można zaprogramować kogoś na sukces? Jeśli tak, czy warto? Czy zdaje to egzamin? Jak sobie radzi taki zawodnik w przypadku porażki?

  • Uważam, że każdy sukces tak naprawdę najpierw rodzi się w naszej głowie. Tutaj wszystko się rozpoczyna. Najważniejsze jest jednak to czy sam zawodnik naprawdę chce osiągnąć sukces akurat w danej dyscyplinie czy też pracy i czy jest to coś, co tak naprawdę jest dla niego samego czymś ważnym. Zawodnik zorientowany na swoje cele ma większą szansę na utrzymanie swojej motywacji mimo doznawanych porażek. Jest też bardziej odporny psychicznie i skuteczniej radzi sobie z przeciwnościami, które spotyka na swojej drodze – a ścieżka do końcowego sukcesu pełna jest różnych przeszkód.

Zawodnik zorientowany na swoje cele ma większą szansę na utrzymanie swojej motywacji mimo doznawanych porażek.


Według ciebie, jakie cechy są kluczowe żeby być dobrym zawodnikiem esportowym?

R E K L A M A
  • Ciągła chęć rozwoju, systematyczność, otwartość na nowości i innych oraz stawianie sobie właściwych celów. Ważne są także takie psychologiczne umiejętności jak m.in. sprawność procesów uwagi, czas reakcji, podejmowanie szybkich i właściwych decyzji, działanie pod presją, radzenie sobie ze stresem i emocjami, umiejętności komunikacyjne czy też wizualizacja. Wszystko to jest możliwe do wytrenowania.

Jak radzić sobie ze stresem i rosnącymi oczekiwaniami nie tylko ze strony fanów, ale również samego siebie?

  • Presja może pochodzić z różnych stron i wywoływać w nas stres. Im jesteśmy wyżej, tym jej źródeł może być więcej. Może to negatywnie odbić się na jakości naszych występów. Należy jednak pamiętać, że to nie sytuacja wywołuje tak naprawdę stres, ale nasz sposób myślenia o niej i jej interpretacja przez daną osobę. Pociąga to za sobą konkretne emocje, a następnie zachowania. Z tego powodu ważne jest to, co i jak do siebie mówimy. Nazywamy to dialogiem wewnętrznym. Jak jeszcze możemy radzić sobie z presją? Skupmy się na bieżącym zadaniu, dobrze przygotujmy się do meczu pod względem psychicznym, technicznym, fizycznym i taktycznym, kontrolujmy sprawy, na które mamy rzeczywisty wpływ, a nie zwracajmy uwagi na te leżące poza naszą kontrolą – jak np. zachowania kibiców. Przydatne mogą być też techniki oddechowe oraz relaksacyjne lub sesje biofeedback, które jako trener drugiego stopnia bardzo polecam.

Skupmy się na bieżącym zadaniu, dobrze przygotujmy się do meczu pod względem psychicznym, technicznym, fizycznym i taktycznym, kontrolujmy sprawy, na które mamy rzeczywisty wpływ, a nie zwracajmy uwagi na te leżące poza naszą kontrolą – jak np. zachowania kibiców.


Jak bronić się przed uderzeniem „wody sodowej do głowy” w przypadku sukcesu?

  • W sporcie zdarza się, że osiągniemy sukces, który może nas przerosnąć. Oczywiście warto jednak zauważać i celebrować to, co się nam udaje. Dajmy sobie czas na świętowanie, oderwijmy się od codziennych, często monotonnych, treningów na kilka dni. Potem jednak wróćmy z chłodną głową do naszych zajęć i postawmy sobie nowe cele związane z dalszym rozwojem w ramach własnej dyscypliny. Nie osiadajmy na laurach, ale dążmy do tego, żeby cały czas się rozwijać. To stymuluje naszą motywację wewnętrzną. Łatwiej jest wejść na szczyt niż się na nim utrzymać, a jeżeli nie jesteśmy gotowi na sukces – upadek ten może być bardzo bolesny.

Co trzeba zrobić, gdy nic nie wychodzi? Gdy przegrywamy, a porażka całkowicie nas demotywuje?

  • Tutaj skuteczne mogą być przede wszystkim regularnie ćwiczone techniki relaksacyjne i oddechowe. Warto popracować też nad zmianą negatywnych przekonań oraz dialogiem wewnętrznym. Czasami warto też po prostu odejść od komputera, ochłonąć i wrócić do gry, kiedy ponownie będziemy skoncentrowani i spokojni. Pamiętajmy również, że porażki są nieodłącznym elementem sportu i nie da się cały czas wygrywać.

Czasami warto też po prostu odejść od komputera, ochłonąć i wrócić do gry, kiedy ponownie będziemy skoncentrowani i spokojni. Pamiętajmy również, że porażki są nieodłącznym elementem sportu i nie da się cały czas wygrywać.


 

 

 


Podaj 5 najlepszych / najciekawszych podpowiedzi, które mogą pomóc naszym czytelnikom w stawaniu się lepszymi graczami.

  • Traktujmy trening poważnie i zawsze wykonujmy go w pełnym skupieniu. Jeżeli w jego trakcie wygłupiamy się, co chwilę dekoncentrujemy się i odrywamy od niego lub wykonujemy go na 50-70% – to nie oczekujmy, że potem w ważnym meczu pokażemy maksimum swoich umiejętności. Zawody to tak naprawdę próbka naszych umiejętności, które zostały wypracowane podczas treningów.
  • Dbajmy o sferę mentalną. Ćwiczmy nasz oddech, rozwijajmy naszą koncentrację, przygotowujmy się na trudne sytuacje oraz trenujmy też inne elementy mentalne, bo właśnie one często zawodzą w sytuacji wystąpienia presji.
  • Wyciągajmy wnioski. Porażki traktujmy jako lekcje. Dajmy sobie prawo do popełniania nowych błędów, ale eliminujmy stare. Zauważajmy je, analizujmy, zastanówmy się jak możemy je poprawić i potem trenujmy to.
  • Bądźmy otwarci. Przełamujmy schematy, przyjmujmy informacje zwrotne, stale się rozwijajmy. Czasami to właśnie nasze nawyki – nie zawsze właściwe, ale z pewnością wygodne dla nas – nie pozwalają nam się rozwijać. Zdarza się, że warto zrobić krok do tyłu, żeby potem ruszyć o dwa do przodu.
  • Stawiajmy sobie właściwie cele. Bez tego nie wiemy w jakim kierunku dążymy. Stąd właśnie bierze się tzw. słomiany zapał. Powinny być one konkretne, mierzalne, ambitne, mające dla nas rzeczywistą wartość, określone precyzyjnie w czasie, ekscytujące i zapisane. Zastanówmy się też nad powodami, dla których chcemy coś osiągnąć i tym, w jaki sposób możemy tego dokonać. Zidentyfikujmy też przeszkody, które mogą pojawić się na naszej drodze. Znajdźmy sposoby radzenia sobie z nimi. Stawiajmy też cele pośrednie. Koncentrujmy się również przede wszystkim na procesie, a nie wyniku. Wygrana w zawodach będzie przecież efektem rozwoju naszych umiejętności.

Rodzice często kupują swoim dzieciom gry, które są modne. Nie patrzą przy tym na to, że na płycie jest napis +18, a ich pociecha ma dopiero 12 lat. Rozwój psychofizyczny, moralny i dojrzałość młodych ludzi nie jest jeszcze w danych okresach tak rozwinięta, żeby rozumieć, to co tak naprawdę pokazywane jest na ekranie.


 

 

 

 


Czy według ciebie gry są elementem, który negatywnie wpływa na młodych ludzi? W sensie, że są źródłem agresji?

  • Zdarza się, że tak. Szczególnie wtedy, kiedy rodzice sadzają dziecko przed komputerem lub telewizorem i zostawiają je samemu sobie. To łatwe rozwiązanie, ponieważ nie musimy się nim wtedy zajmować i mamy tzw. spokój. Nie kontrujemy jednak wtedy tego, co robi, nie uczymy go wartości i nie przekazujemy właściwych wzorców zachowań. Na końcu za to dziwimy się, że dziecko staje się np. agresywne. Pewnych postaw i zachowań młodzi ludzie uczą się właśnie z gier. Dlatego rozmawiajmy z nimi o tym, w co grają czy czego to ich uczy. Okazujmy zainteresowanie i rozwiewajmy nasze wątpliwości. Kiedy pewne gry uważamy za niestosowne do wieku – dajmy dziecku alternatywę. Zaproponujmy coś bardziej rozwojowego czy też sami pograjmy z dzieckiem w piłkę lub pojeździmy z nim na rowerze. Rodzice często kupują swoim dzieciom gry, które są modne. Nie patrzą przy tym na to, że na płycie jest napis +18, a ich pociecha ma dopiero 12 lat. Rozwój psychofizyczny, moralny i dojrzałość młodych ludzi nie jest jeszcze w danych okresach tak rozwinięta, żeby rozumieć, to co tak naprawdę pokazywane jest na ekranie. To według mnie duży problem w dzisiejszych czasach. Nie będę jednak demonizował gier. One też znakomicie potrafią wspierać rozwój młodego człowieka, a także kształtować u niego wyższy poziom wspominanych przeze mnie umiejętności psychologicznych. Dobierajmy je jednak do wieku gracza i jego możliwości w danym okresie.
R E K L A M A
Kategorie
E-sport

Marcin "Ganisz" Rausch, założyciel i redaktor naczelny portalu - dla mnie celem grania jest przede wszystkim FUN i społeczność graczy, bez której nawet najlepszy tytuł można wyrzucić do kosza. Jestem ojcem i mężem, ale zawsze będę graczem! Ulubione powiedzonka: "Baw się, życie kabaretem jest" , "GL, HF!"

INNE