Elsword El Lady! Nareszcie pierwszy odcinek anime o popularnym MMORPG!


test

Nareszcie pojawił się pierwszy odcinek Elsword El Lady!

Pierwszy odcinek Elsword El Lady, czyli anime na podstawie popularnego MMORPG Elsword , nareszcie ujrzał światło dzienne. Na pierwszy rzut oka wydaje się być przeciętne, jednak zostało wykonane bardzo zgrabne i ma potencjał.

Zapowiadaliśmy je już ponad rok temu i zgodnie z tym, co wtedy powiedziałem, produkcja będzie składało się z 12 odcinków po około 15 minut, razem z openingiem i endingiem.

Pierwszy odcinek, oczywiście z polskimi napisami! Ogólnie trzeba pochwalić naszych tłumaczy za dobrą robotę.

test

Niby słabe, ale jednak dobre

Nie będę zagłębiał się w fabułę i zgodność ze światem gry, tylko od razu przejdę do opisania moich odczuć dotyczących pierwszego odcinka. Anime sprawia wrażenie przeciętnego, lecz bardzo dobrze zrobionego. Otóż większość pierwszego odcinka składała się z dialogów oraz walk z demonami.

Niestety rozmowy, podobnie jak bohaterowie, były niskich lotów. Jest Elsword, który najpierw bije, potem dostaje lanie, ale za nic w świecie nie pomyśli, jego starszą siostra Elesis, wzór dla wszystkich i niszczyciela wszystkiego co staje na drodze oraz Chunga, Ravena i Renę, którzy prawie w ogóle się nie wypowiadali, a jak już otwierali usta to nic nie wnosili. Może z wyjątkiem wspomnianego Chenga, opowiadającego historię swojego ojca.

Sytuację ratują zakochana w Elswordzie Aisha i Eve, zachowująca się jak na robota przystało. Co prawda nie pokazały się jako postacie z głębią, ale mają własny charakter i znaki szczególne, które nie irytują, co odróżnia je od reszty. Na szczęście pojawi się jeszcze Add wraz z Cielem (oraz naturalnie Lu), którzy mogą być naprawdę ciekawi i dają pewną nadzieję.

Trochę inaczej miały się walki. Pod względem technicznym zostały wykonane całkiem nieźle. Poza kilkoma sztampowymi motywami i pojedynczymi klatkami, które jakoś wyłapałem, a nie prezentowały się najlepiej, wyglądały dobrze.

Niestety, większość z nich polegała na niszczeniu dużo słabszych od bohaterów wrogów i w moim odczuciu wydawały się trochę nudne, powtarzalne. Mimo wszystko, biorę je za dobrą monetę.

Zakładam, że twórcy nie skupiali się na nich za bardzo i w kolejnych odcinkach zobaczymy emocjonujące starcia, na co wskazuje koniec pierwszego epizodu.

test

Nie spodziewajcie się jednak flaków, bo producenci założyli, że dzieci powyżej 8 roku życia też mogą to oglądać, więc wszystko musi zostać ugrzecznione.

Tak, fani anime mogą poczuć się jak w domu.

Na plus trzeba zaliczyć właśnie warstwę techniczną. Kreska jest jak najbardziej w porządku i pasuje do serii. Animacje, z kilkoma wyjątkami, zostały wykonane jak przystało na studio, które pomagało w produkcji wielu znanych i szanowanych tytułów, takich jak Code Geass, Bleach, czy chociażby Avatar.

Trochę trudniej jest mi ocenić warstwę audio. Nie mogłem się przyzwyczaić do języka koreańskiego i wypowiadane słowa po prostu kuły mnie w uszy.

Poza tym raczej większość motywów muzycznych została dość dobrze dobrana do tej produkcji. Trochę gorzej jest z głosem głównego bohatera, który brzmi jak małe dziecko. Zresztą, tak też się zachowuje w wielu wypadkach.

Muszę też wspomnieć o jednej rzeczy. Mimo sztampowości, typowej dla anime na podstawie popularnej gry (tak, na Ciebie patrzę Blade&Souls!) pierwszy odcinek Elsword El Lady nie męczy, przynajmniej tak to wygląda po pierwszym odcinku.  Trwa on praktycznie 12 minut, czyli kończy się w momencie, kiedy widz już wyluzował się, nie potrzebuje dalej oglądać odmóżdzacza i wyłącza kartę z anime. Wielki plus!

Pochwalę też polskich tłumaczy, za dość dobrą robotę i spory nakład pracy. Napisy w naszym języku zostały napisane dobrze dobraną czcionką, a kolorowa otoczka zmienia się, w zależności od tego, kto akurat mówi, co znacznie ułatwia śledzenie akcji. Chłopaki, brawo!

Może przeciętne, ale zobaczyć warto!

Typowe anime na podstawie gry. Dodatkowo po koreańsku, co zabija moje uszy. Sztampowe, a większość postaci wydaje się nie mieć charakteru. Mimo to dzięki dobrej animacji może być sposobem na zabicie czasu w drodze do szkoły, czy pracy, ale o tym przekonamy się wraz następnymi odcinkami.


Czytaj więcej naszych materiałów! Wystarczy przewinąć stronę!

test

Polecany film