Rasizm w Blizzardzie? Bohaterowie Starcrafta dyskryminowani?

Wiele razy słyszałem, że Starcraft ma najgorzej ze wszystkich uniwersów w HotSie. Dotychczas nie zwracałem na to uwagi, ale jak przyjrzałem się troszeczkę sprawie, to zauważyłem, że coś w...

Wiele razy słyszałem, że Starcraft ma najgorzej ze wszystkich uniwersów w HotSie. Dotychczas nie zwracałem na to uwagi, ale jak przyjrzałem się troszeczkę sprawie, to zauważyłem, że coś w tym jest, szczególnie jak spojrzymy na bohaterów.

Machiny Wojny, czy śmiech na sali?

Najpierw kwestia eventu. Diablo ponad rok temu dostało wspaniały Odwieczny Konflikt, który poza wydarzeniem, zadaniem i mapami wprowadził masę bohaterów z Sanktuarium. Wrześniowe Machiny Wojny nie zrobiły takiego szumu wokół siebie. Może dlatego, że w Nexusie pojawił się wtedy tylko Alarak oraz kilka skórek ze Starcrafta (poza mapami i zadaniem – my mówimy o bohaterach).

W ciągu roku wyszło tylko trzech bohaterów ze Starcrafta, mimo poświęconemu mu wydarzeniu.

Zresztą, wtedy czekaliśmy już sześć miesięcy na postać z gwiezdnego uniwersum. Tak na marginesie kolejna pojawiła się w marcu i był to Probius. Krótko mówiąc, w ciągu roku wyszło trzech bohaterów z sektora Koprulu, mimo poświęconemu mu wydarzeniu.

Wojownicy i pomocnicy też nie spełniają swoich zadań, chociaż…

Może jednak są lepsi pod względem jakości? Niestety, nie do końca. Starcraft ma tylko dwóch wojowników, a obaj są briuserami, a nie pełnoprawnymi tankami. Taka sama jest liczba pomocników, chociaż do tych zaraz dołączy Stukov. Tu znowu nie jest kolorowo. Sama Morales nie jest zbyt często grana – po nie sprawdza się i nie bez powodu czeka na rework.

Inaczej wygląda sprawa z Tassadarem. Protoss teoretycznie jest bardzo mocny, a do tego wpasowuje się w obecną metę. Mimo to nie posiada prawdziwego leczenia, więc nie może być grany jako główny pomocnik (healer). Właściwie to bardziej przypomina specjalistę, a najczęściej porównuje się go właśnie do Medivha. Sytuację trochę może uratować Stukov, ale o tym przekonamy się dopiero po jego premierze.

Summa summarum ze Starcrafta jest 15 bohaterów. Skoro powiedzieliśmy sobie, że wojownicy i pomocnicy nie do końca spełniają swoje „główne” role (tank i healer), przejdźmy do pozostałych. Tutaj część postaci jest naprawdę interesująca i zbalansowana. Abathur, Zeratul, Alarak, czy Probius są jednymi z najciekawszych w grze. Zresztą wspomniani Artanis, Dehaka oraz Tassadar również się pod to podpinają.

Abathur, Zeratul, Alarak, czy Probius są jednymi z najciekawszych bohaterów w grze

Niestety, z tego uniwersum pochodzą także najnudniejsi bohaterowie do grania. Mówimy oczywiście o Raynorze i Petardzie, którzy obecnie nie posiadają ciekawych mechanik, a nie są najmocniejsi.

R E K L A M A

Właściwie to w ich wypadku trudno o stwierdzenie „mechaniki”. Po prostu biją z ataków podstawowych, a gracz może najwyżej martwić się o zajęcie dobrej pozycji. Chociaż i to nie zawsze, ze względu na ich zasięgi oraz dość łatwe w użyciu zdolności defensywne. Dochodzą do tego przeciętni Tychus z Zagarą oraz niemal bezużyteczne obecnie Nova i Kerrigan.

Co z lore i designiem?

W takim razie zobaczmy jak to jest z lore. Ile jest postaci naprawdę wyczekiwanych od dawna? Właściwie trudno powiedzieć, bo fani Starcrafta nie są tak skupieni na tym. Zdecydowanie w tym miejscu byłaby Kerrigan, ale ona od początku walczyła w Nexusie. Zdaje mi się, że gracze domagali się tak naprawdę tylko Alaraka. Trochę mniej czekali na Stukova.

Za to mamy „wielkich nieobecnych”, takich jak Karaxx, Isha, Mengsk, Fenix, czy Nadświadomość. Z drugiej strony głosy te są dużo bardziej rozłożone i nikt nie wypisuje „A kiedy Overmind”, jak to było z Malthaelem czy obecnie jest ze Śmiercioskrzydłym.

Natomiast Starcraft jako uniwersum w HotSie dominuje pod względem ilości postaci „randomowych”. Morales i Petarda pierwszy raz pojawiły się właśnie w Heroes of the Storm. Natomiast Probius miał mieć swoje 5 minut na trailerze Legacy of the Void.

Poza tym nie wszyscy zgadzają się z rolami, jakie przypadły Stukovowi oraz Tassadarowi. Po prostu większość pierwszego wyobrażała sobie na czele armii zainfekowanych, a potężnego Protossa z ogromnym potencjałem psionicznym… po prostu jako potężnego Protossa z potencjałem psionicznym. Zresztą Kerrigan i Nova też zostały spłycone pod tym względem i nie korzystają ze swoich mocy psionicznych, które były ich największym atutem. Zdolności snajperskie oraz umiejętności zerga biorą górę.

Nie wszyscy zgadzają się z rolami, jakie przypadły Stukovowi oraz Tassadarowi

Pod względem wyglądu postacie ze Starcrafta również nie wyglądają najlepiej. Rozumiem, że wszyscy muszą wpisywać się w komiksowe klimaty, ale skoro obie gry łączy jeden silnik, to modele też można by przenieść z poprawkami. Blizzard woli chyba jednak robić coś od nowa. HotS dzięki temu ma wyjątkowy klimat, ale fani SC2 raczej nie są z tego powodu zadowoleni. Chociaż trzeba przyznać, że tyłek Kerrigan został oddany pięknie.

Będzie lepiej?

Zostało mi tylko zakończyć ten felieton, jednak nie do końca wiem jak to zrobić ze smakiem. Jak się na to wszystko spojrzy to rzeczywiście, Starcraft od dłuższego czasu był traktowany gorzej niż nawet Overwatch. Bohaterów było tyle, co kot napłakał, część to nieznani żołnierze, pierwszy raz pojawiający się pod swoimi nazwiskami. Zostaje nam liczyć tylko, że ten rok, w którym ma być więcej pomocników i postaci z nie-Warcrafta, będzie dla fanów kosmicznej strategii w Hotsie udany. Chociaż nie wiem jak przyjmą kolejnych pomocników, którzy mieli być potężnymi specjalistami bądź zabójcami.

R E K L A M A
Kategorie
GryHeroes of the Storm

Wariat, kuc, maszyna, akrobata, a po godzinach bloger kochający HotSa. Zajmuję się na MMO24 newsami, zapewniając Wam najciekawsze informacje ze świata gier online. No i

    INNE