Mount & Blade : Warband – czyli zabawa dla prawdziwych rycerzy

Jako że niedługo ma premierę For Honor chcemy zaprezentować wam zamiennik przy którym możecie bawić się ze znajomymi i sami. Przed państwem Mount & Blade....

Świat tylko dla twardzieli

Jednym z symboli średniowiecza byli rycerze. A co jeśli wrzucimy do tego świata Nordów i najeźdźców z krajów Bliskiego Wschodu? Dostaniemy wtedy Mount & Blade : Warband – czyli zabawę na ponad 100 godzin.


Świetny klimat Mount & Blade : Warband

Podczas gry wcielamy się w wędrowca. Wybieramy swoją przeszłość, co jest bardzo ciekawym mechanizmem rozdawania statystyk. Później gra wrzuca nas do otwartego królestwa Calradii, podzielonego między sześć państewek:

  • Nordowie – niebieski
  • Veigarowie – biały
  • Swadianie – pomarańczowy
  • Rhodokowie – zielony
  • Khergici – fioletowy
  • Saranidzi – żółty

Każda nacja ma swoją mocną i słabą stronę, swoje startowe terytoria, i NPC’ów. Najciekawsza jednak jest późniejsza rozgrywka.

Można by spodziewać się, że kraje te będą siedziały w swoich granicach. Jednak tak się nie dzieje. Z czasem rozgrywki mapa zaczyna się zmieniać, a po paru godzinach jest już nie do poznania. Jednym słowem gramy w żywym świecie, który cały czas się zmienia.

[advert id=”70879"]


Jaka w tym nasza rola?

Co my możemy zrobić w tym całym politycznym kotle jako pojedynczy wędrowiec? Musimy stać się dowódcą własnej armii, wystarczająco dużej aby być w stanie wywalczyć sobie miejsce w tym świecie.

Nasz armia nie jest liczona w oddziałach, setkach czy tysiącach. Liczebnik określający liczebność naszej armii pokazuje ile faktycznie mamy żołnierzy, których sami musieliśmy rekrutować z wiosek. Jest to ciekawe rozwiązanie, ponieważ uczymy się cenić każdego człowieka i strata nawet dwóch lub trzech dobrych jednostek potrafi boleć.

R E K L A M A

Naszym zadaniem jest zebrać armię, sojuszników i przyjaciół (w postaci NPC’ów) , dzięki którym stworzymy własne królestwo i podbijemy jak najwięcej ziem, lub pomożemy jednemu z sześciu króli podzielonych państw Calradii.

Jeżeli jednak zaczniemy podróżować natkniemy się na prawowitych władców kilku królestw. W tym wypadku możemy pobawić się w bohatera, który pomaga odebrać tron złemu uzurpatorowi.

A więc fabuła napisana przez scenarzystów nie istnieje. Sami ją tworzymy integrując się z NPC’ami w różny sposób.


[a[advert id=”70879"]p>

Jak wygląda rozgrywka?

Rozgrywka Mount & Blade : Warband  dzieli się na dwie rożne fazy.

Faza podróży

Kiedy chcemy się gdzieś dostać poruszamy się po mapie Calradii, a naszą i inne armie reprezentuje mały człowiek na koniu, lub bez niego. Obok pojawia się mała liczba, która oznacza liczebność naszej armii.

Mount & Blade.jpg

Na tej mapie widzimy też wszystkie lokacje, do których możemy wejść, zwiedzić, pohandlować, lub je zaatakować. Widzimy też stosunki nasze i danej frakcji gdy najedziemy myszką na lokację należącą do niej. W zależności od koloru tła jakie widzimy możemy określić czy nas

  • lubią (zielony)
  • są obojętni (biały)
  • uważają nas za wroga (czerwony)

Naszą armię możemy rozwijać rekrutując nowe jednostki i je levelując. Każdy żołnierz podczas walk i treningów zdobywa doświadczenie i gdy jest już gotowy możemy podnieść jego stopień. Otrzymuje on wtedy nowe wyposażenie i podnoszą się jego statystyki.

Jednak nie możemy po prostu jeździć od wioski do wioski, od tawerny do tawerny i rekrutować ludzi aż będziemy mieli tak dużą armię, że nikt nam się nie oprze. Są dwa główne aspekty które nas ograniczają.

  1. Ograniczenie wielkości. Rozmiar naszego oddziału ma pewien limit. Rośnie on wraz z czasem rozgrywki, jednak na początku nie jest zbyt imponujący.
  2. Budżet. Kolejną przeszkodą jest nasz budżet. Jak to zwykle bywa, pieniądze ciężko zdobyć, ale łatwo wydać. I tak jest tym razem. Nasza armia jest naszą inwestycją, na którą musimy najpierw trochę wydać aby dała nam przychody.

A zatem trzeba poruszać się po mapie z głową, i dobrze dysponować swoim budżetem.

Faza walki

Kiedy dojdzie już do jakiejś potyczki, lub będziemy chcieli stoczyć rycerski pojedynek jeden na jednego, gra zmienia się diametralnie. Zostajemy postawieni na sporej mapie jako jeden z żołnierzy u boku naszej armii. Trudność polega tu na tym że jako dowódca musimy umieć dobrze rozstawić wojska, dowodzić nimi ale też samemu nie zginąć.

Na początku może dochodzić do małych walk gdzie 20 naszych ludzi walczy na 15 bandytów. Z czasem jednak dochodzi do walk między królewskimi armiami do której dołączają się lordowie. Sami też możemy stanąć po zaprzyjaźnionej stronie i wspomóc naszego króla.

Kiedyś możecie uczestniczyć w bitwie gdzie zmierzy się ze sobą nawet po 500 żołnierzy na stronę.

Pole walki wygląda różnie. Podobno nie trafimy dwa razy na tą samą mapę, ponieważ w zależności od miejsca w którym walczymy mapa może być stromymi górami, środkiem lasu bądź pustynią. Wszystko zależy od miejsca gdzie trafiliśmy na przeciwnika w mapie podróży. 

Mount & Blade.jpg

Najciekawszy jest jednak sam system walki. W zależności od ruchu myszki podczas zadawania ciosu możemy atakować z góry (ruch do góry), pchnięciem (ruch do dołu), z lewej (ruch w lewo) i z prawej (ruch w prawo). To samo ma się do parowania ciosów. Oczywiście tarczą blokujemy wszystkie rodzaje ciosów, jednak ma ona swoją wytrzymałość i się zużywa.

Trudność bloków bronią polega na tym, że nie widzimy jak nasz przeciwnik zaatakuje w sposób jasny i klarowny. Musimy to wyczytać z jego ruchów, do jakiego ciosu się zasadza. Kiedy się już tego nauczymy możemy pokonać każdego, i każdy pojedynek rycerski stanie się czystą rozrywką.

Walczyć można z pierwszej i trzeciej osoby.


Multi nie tak martwe

Jeżeli znudzi nam się zabawa w zdobywce Calradii możemy pograć w trybie multi. Zabawa z innymi graczami polega na toczeniu bitew na zasadach ustawionych przez hosta.

Ktoś mógłby powiedzieć że tak stara gra jak Mount & Blade : Warband ma już martwe multi, a na serwerach są tylko weterani. Patrząc jednak na listę serwerów spora ich ilość dalej jest aktywna i gromadzi nawet do 64 osób.

Kolejnym argumentem, że społeczność Mount & Blade dalej żyje jest fakt, że cały czas wychodzą nowe ciekawe mody.


Wymagania

A jakie są wymagania tak rozbudowanej gry? Pentium 4 1.4 GHz, 512 MB RAM, karta grafiki 64 MB, 700 MB HDD, Windows 2000 i wyżej. Tyle potrzebujecie żeby pobawić się w prawdziwego rycerza średniowiecza.

R E K L A M A
Kategorie
InneRecenzje / pierwsze wrażenia

INNE