Drama dała radę? Gracze wygrali z EA!

To już koniec walki o nasze portfele. Po linczu oraz rozmowie z Disneyem, EA zdecydowało się wycofać mikropłatności z Battlefronta 2....

Koniec dramy EA?

Mam przyjemność ogłosić zakończenie dramy o Battlefrontcie 2 i EA oraz zwycięstwo graczy. Liczę, że to już koniec walki o nasze portfele. Jeżeli nie wiecie o co chodzi, to o sprawie zaczęliśmy pisać tu, a kontynuowaliśmy w tym miejscu. Tam wszystko znajdziecie. Co się jednak do dzisiaj zmieniło?

Wyszło szydło z worka i okazało się, że nie tylko ceny bohaterów poszły w dół, ale także wynagrodzenie za mecz, wyrażone w kredytach. Innymi słowy, wszystko pozostało po staremu, ale cyferki były mniejsze; dalej potrzeba około 7200 h, żeby odblokować wszystko za darmo.

W efekcie na portalu Metacritic najnowsza produkcja  Electronic Arts osiągnęła tragiczne oceny od “fanów”. Delikatnie mówiąc, przypomnieliśmy sobie, że tam nie obowiązuje skala od 1 do 10, tylko zaczyna się ona od zera. Tak, noty najnowszych Star Warsów nie dobiły nawet do “1”. Szybko po tym wszystkie negatywne opinie zniknęły.

Do tego ważne persony w EA wygłosiły dwie ważne tezy: “skrzynki to nie hazard” oraz “mikropłatności pozwalają eksplorować gry w nieskończoność“.

W pierwszym wypadku sprawą zajmuje się Belgijska Komisja ds. Hazardu. Możliwe, że Belgia wraz z Holandią uznają ten aspekt gier za hazard. Od razu mówię – wcześniejsze oświadczenie PEGI (skrzynki to nie hazard), według komisji, nie ma nic do rzeczy, bo to prawo danych krajów stanowi o takich rzeczach.

Natomiast w tym W drugim stwierdzeniu, Blake’ow Jorgensenowi chodziło o wykorzystywanie wysokobudżetowych tytułów jako dojarek, podobnych do gier free2play. Różnica jest taka, że za darmówkę nie płacimy nic bez naszej woli, a takiego Battlefrnta 2 musimy zakupić w sklepie.

Jak tam u konkurencji?

Przy okazji konkurencja wycofywała część kosztów, jakie ponoszą gracze dla zawartości. Na przykład w Paladins zmieniono odrobinę system ekonomiczny, tak by progres był szybszy, a także przyjemniejszy.

R E K L A M A

Śmieszniej jest w wypadku Blizzarda. Afera zbiegła się z przejściem Starcrafta 2 na wersję free2play. Wcześniej zaplanowana kampania reklamowa skupiała się na jednym aspekcie – braku mikropłatności związanych z przewagą w grze. Przygotowano nawet video w tym klimacie. Jak to się mówi, “zaorali”.

Wygrana graczy?

Ostatecznie twórcy zdecydowali się na ostateczny krok – ogłosili tymczasowe wyłączenie mikropłatności. Te mają wrócić, jak tylko wszystko zostanie dopracowanie. Trzeba pogratulować takiego ruchu w dniu premiery. Gdzieniegdzie można usłyszeć plotki oraz pogłoski, jakoby Disney, posiadające prawa do “Gwiezdnych Wojen”, wymusiło to zagranie. Decyzję podjęto po rozmowie przedstawicieli obu firm.

W międzyczasie lincz ze strony graczy trwał. Setki memów powstało całym świecie, w różnych językach. Relacji z konsumentami Electronic Arts na pewno już nie odrobi, szczególnie po tym, jak broniło twardo swojego stanowiska. Szykuje się prawdopodobnie kolejna, trzecia już nagroda dla Najgorszej Spółki w Stanach Zjednoczonych.

Spadek na giełdzie, wynoszący ponad 3%  również da się w znaki. Czy taka strata uzmysłowi producentom gier (nie tylko EA), że nie warto być chciwym? Miejmy taką nadzieję.

zvr
Twoja reakcja
R E K L A M A
Kategorie
Gamer Zone

Wariat, kuc, maszyna, akrobata, a po godzinach bloger kochający HotSa. Zajmuję się na MMO24 newsami, zapewniając Wam najciekawsze informacje ze świata gier online. No i